Walc
Para krąży cicho po
parkiecie,
w rytmie, co jak serce miękko gra,
ona w
lekkiej, jasnej sukni z mgły utkanej,
on poważny, lecz w
oczach płomień ma.
Kroki suną, jakby czas się
cofnął,
świat wiruje wokół ich dwóch ciał,
dłoń w
dłoni — i nagle wszystko proste,
jakby każdy z nich to
miejsce znał.
Muzyka niesie ich w
obroty,
śmiech ukryty w cieniu rzęs,
w jednym tańcu
zamknięte chwile,
których nie zabierze kres.
I choć walc kiedyś
ucichnie,
zgaśnie światło, zniknie gwar, w sercu
zostanie to spotkanie,
jak najcichszy, najpiękniejszy czar.
Para tańczy walca
Walc był początkowo tańcem podmiejskim, którego tańczono tylko w podrzędnych lokalach. Tempo tańca początkowo było wolne, wirowano na jak najmniejszej przestrzeni, czyli w miejscu i to uchodziło za dowód kunsztu tanecznego. Z przedmieść walc wkroczył do sal balowych i do salonów mieszczańskich, a nawet arystokracji, kiedy w 1786 po raz pierwszy odtańczono na scenie teatru wiedeńskiego walca w operze Una cosa rara Vicente Martína y Solera. Później walce komponowane były przez wielu kompozytorów romantycznych m.in. Walc Des-dur op. 64 nr 1 Chopina, Suita Śpiąca Królewna Czajkowskiego czy Capriccio-Valse E-dur Wieniawskiego.

%20Kaczuszki%20poziomo.png)

.png)
