poniedziałek, 1 czerwca 2026

Wiersz pt. Walc

 



Walc



Para krąży cicho po parkiecie,
w rytmie, co jak serce miękko gra,
ona w lekkiej, jasnej sukni z mgły utkanej,
on poważny, lecz w oczach płomień ma.

Kroki suną, jakby czas się cofnął,
świat wiruje wokół ich dwóch ciał,
dłoń w dłoni — i nagle wszystko proste,
jakby każdy z nich to miejsce znał.

Muzyka niesie ich w obroty,
śmiech ukryty w cieniu rzęs,
w jednym tańcu zamknięte chwile,
których nie zabierze kres.

I choć walc kiedyś ucichnie,
zgaśnie światło, zniknie gwar,                                                  w sercu zostanie to spotkanie,
jak najcichszy, najpiękniejszy czar.



                           Para tańczy walca


Walc był początkowo tańcem podmiejskim, którego tańczono tylko w podrzędnych lokalach. Tempo tańca początkowo było wolne, wirowano na jak najmniejszej przestrzeni, czyli w miejscu i to uchodziło za dowód kunsztu tanecznego. Z przedmieść walc wkroczył do sal balowych i do salonów mieszczańskich, a nawet arystokracji, kiedy w 1786 po raz pierwszy odtańczono na scenie teatru wiedeńskiego walca w operze Una cosa rara Vicente Martína y Solera. Później walce komponowane były przez wielu kompozytorów romantycznych m.in. Walc Des-dur op. 64 nr 1 Chopina, Suita Śpiąca Królewna Czajkowskiego czy Capriccio-Valse E-dur Wieniawskiego.



 

           Wiersz    „Jestem silniejsza niż wczoraj”

Zostałam sama — cisza wśród ścian,
gdzie kiedyś był śmiech i był plan,
na stole wspomnień rozsypany kurz,
a w sercu ból — tak ciężki jak mur.

Nie było dzieci, ni głosów, ni snów,
tylko złamanych obietnic stos słów,
odszedł bez żalu, bez jednego dnia,
zostawił pustkę — i tylko ja.

Płakałam nocą, gdy gasnął już dzień,
zbierałam siły z rozbitych wspomnień,
każda łza spadała jak cichy znak,
że jeszcze żyję — choć wszystko na wspak.

Lecz w środku tlił się ukryty żar,
co z bólu tworzył mój nowy dar,
jak feniks wstałam z popiołów dna,
silniejsza, wolna — to właśnie ja.

Dziś idę naprzód, nie patrzę wstecz,
już wiem, że mogę swój los sama nieść,
bo każda rana, co we mnie trwa,
uczyniła mnie silniejszą niż wczoraj ja.

autor: TRW.





środa, 27 maja 2026



 Wznawiam mój Blog-    SŁYSZEĆ INACZEJ  w dniu 27.05. 2026 r.


Po dłuższej przerwie wracam do miejsca, które jest mi bardzo bliskie.
Blog „Słyszeć inaczej” pozostaje ze mną — tak samo jak jego tytuł, który nadal ma dla mnie szczególne znaczenie.

Treści będą różnorodne, ale przede wszystkim chcę dzielić się tutaj swoją poezją — wierszami pisanymi z emocji, doświadczeń, codziennych refleksji i chwil, które warto zatrzymać na dłużej.

Ten blog będzie także przestrzenią otwartą dla osób niesłyszących. Pracowałam z z osobami niesłyszącymi, dlatego bardzo zależy mi, aby również oni mogli odnaleźć tutaj coś dla siebie — słowa, które poruszają, dają chwilę zatrzymania i pozwalają poczuć bliskość drugiego człowieka.

Wracam z nową energią, wrażliwością i potrzebą pisania.
Mam nadzieję, że odnajdziecie tutaj coś, co zostanie z Wami na dłużej.






Wydałam książkę "Silniejsza niż wczoraj" 

Oto dedykacja zawarta w książce:

Dla wszystkich kobiet, które zostały same,
nie z wyboru, lecz z konieczności losu.

     Dla tych, które w ciszy po odejściu,
     odnalazły własny głos,
     własne serce i własną drogę.

Niech ta książka będzie przypomnieniem,
że nawet po najtrudniejszym "wczoraj"
można stać się silniejszą.